Menu
Archiwum
2010-11-10 / MÓJ KOMENTARZ - 11 LISTOPADA

Szanowni Państwo

11 listopada wspólnie obchodzimy Święto Narodowe ustanowione w rocznicę odzyskania Niepodległości. Jest to święto szczególne, czas gdy duma z osiągnięć suwerennej Rzeczpospolitej powinna łączyć narodową wspólnotę budując nadzieję na przyszłość.
W tym dniu składamy kwiaty pod pomnikiem, postaci uosabiającej polską drogę do wolności, Józefa Piłsudskiego. Przypominamy słowa brzmiące jak testament pokoleń Polaków walczących i pracujących dla swojej Ojczyzny:
Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo,
zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska

Z tymi słowami zmierzyć się powinien także każdy z nas.
Życie Piłsudskiego przypomina o obowiązku wierności wyznawanym wartościom; imponderabiliom – jak je określał. Są bowiem w życiu każdego człowieka i każdej ludzkiej zbiorowości sprawy najważniejsze, dla których warto poświęcić swoje prywatne dobro.

Wraz ze Świętem Odzyskania Niepodległości obchodzimy w Częstochowie 30 rocznicę ważnego wydarzenia jakim był protest społeczny w klubie „Ikar”. To wówczas, w czasie tygodnia akcji protestacyjnej, tworzyła się nasza solidarność: „Solidarność”, jako związek zawodowy uzyskujący formalne podstawy swojego działania, oraz solidarność, ta zwykła, międzyludzka, widoczna w tysiącach twarzy Częstochowian popierających postulaty związku i ruchu społecznego.
W dyskusjach, w składanych postulatach, na tej sali w MPK, budowała się nasza wspólnota, tworzyła się samorządność. Społeczeństwo częstochowskie odrzuciło monopol partii uzurpującej sobie bycie kierowniczą siłą narodu. Odrzucono demoralizujący i niszczący mechanizm partyjnej nomenklatury. Słowo solidarność wyrażało przekonanie, że nie będzie już ludzi „lepszych” - partyjnych i ludzi gorszych – poddanych woli partii. Częstochowianie nie ulegli kłamstwu propagandy, nie ulegli groźbie przemocy. Zwyciężyli....i nie spoczęli na laurach.
A gdy zwyciężeni zostali przemocą stanu wojennego, nie ulegli.
Zawdzięczamy im naszą wolność.

Drodzy Częstochowianie
Przeszłość kształtuje teraźniejszość, wpływa na przyszłość. Odrzucić doświadczenie historii, to skazać siebie na niebyt, to zrezygnować z własnej tożsamości i wyrzec się posiadanej godności.
21 listopada w wyborach demokratycznych decydować będziemy o przyszłości Częstochowy.
Odwołajmy się do własnej pamięci, nie dajmy się uwieść słodkim słowom propagandy. Wybierzmy sercem i rozumem pamiętając, że w tym wyborach
NAJWAŻNIEJSZA JEST CZĘSTOCHOWA.

Tadeusz Wrona

2010-11-08 / Twarde fakty