Z radością i nadziejami witać będziemy rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Z radością tym większą, że dwie szkoły – SP 38 i SP 40 – otwarte zostaną po zakończonym generalnym remoncie. Dzieci zyskają lepsze warunki nauczania. Jakość wykonanej pracy będzie także zaprzeczeniem opinii, jakoby za czasów sprawowania przeze mnie funkcji Prezydenta Miasta – nic się nie działo. Remont tych szkół jest efektem naszej wcześniejszej pracy, w zeszłym roku – dzięki dobrze przygotowanym projektom – uzyskaliśmy na ten cel środki europejskie. Może w przyszłości krytycy pochwalić się będą mogli podobnymi sukcesami...
Ojców sukcesów nigdy nie braknie. Istotniejsze są jednak problemy, których nie można odkładać, ani tym bardziej przechodzić nad nimi z zamkniętymi oczyma. Niż demograficzny powodujący zmniejszanie liczby uczniów w częstochowskich szkołach jest nie tylko swoistym nieszczęściem, ale można ten czas dobrze wykorzystać. Możliwe jest teraz podjęcie niezbędnych działań przyspieszających modernizację placówek oświatowych. Niezbędne remonty wymagają bowiem czasowego zamknięcia wybranych szkół. Tylko w przypadku SP 38 musieliśmy zapewnić miejsca nauki dla blisko 700 uczniów; licząc się z poważnymi protestami rodziców, bo w pobliżu na Parkitce nie było innej szkoły. Niż demograficzny otwiera szansę, że tego typu wyłączenia nie pogorszą standardów nauczania, nie doprowadzą do powrotu zmianowego systemu uczenia, czy do przepełnionych sal lekcyjnych.
Sieć usług edukacyjnych to żywa i delikatna tkanka. Tu niezbędne jest planowanie, konieczne jest precyzyjne przewidywanie przyszłości.
Potrzeby modernizacyjne widać wszędzie. Są u nas szkoły budowane jeszcze w okresie przedwojennym: budynek SP 20 na Rakowie powstał w 1913 r, SP 10 na Olsztyńskiej w 1919, SP 11 w Gnaszynie pochodzi z 1922 r, a SP 18 na ul. św. Barbary z 1920. Wiek nie jest jedynym parametrem określającym stan techniczny. Niektóre „młodsze” budynki są, lub były w gorszym stanie. Przypomnieć tu można wyremontowaną właśnie SP 40, tzw „tysiąclatkę” z lat 60-tych; w tragicznej sytuacji jest także gimnazjum nr 9 na ul. Sobieskiego. W niejednym przypadku remont wymuszony jest opiniami organów nadzorczych – szkoły, ze względu na bezpieczeństwo dzieci, spełniać muszą określone prawem wymogi ppoż, sanepidu, bhp.
Przystępując do planowania modernizacji obiektów oświatowych kierowaliśmy się też własnym priorytetem. Remont powinien prowadzić do zmniejszania kosztów utrzymania, a więc pierwszeństwo (oprócz spełniania wymogów prawnych) miały inwestycje energooszczędne. Zaryzykowaliśmy nowatorską metodę partnerstwo publiczno - prywatnego, zmieniając w ponad 20 placówkach źródła ogrzewania. Przeprowadziliśmy pełny remont termomodernizacyjny w takich szkołach jak V LO im.A.Mickiewicza, Zespół Szkół im Reymonta, IV LO im.H.Sienkiewicza. Ponad 5 mln zł wydaliśmy na remonty placówek oświatowych w okresie 2008-2009 zł, w większości dzięki temu w widoczny sposób ograniczając ich koszty energetyczne. Równolegle poprzez Inżyniera Miejskiego wdrażane były nieinwestycyjne działania energooszczędne, przynoszące milionowe korzyści dla budżetu.
Drugi kierunek – to doposażenie szkół w odpowiednią bazę sportową. W tej sprawie deficyt był najwyraźniejszy, przenosząc się na stan zdrowia młodego pokolenia. Dlatego budowaliśmy nowe hale gimnastyczne – przy LO im Kopernika, przy LO im Norwida, przy szkole w Mirowie. Powstawały także zespoły boisk – Młodzieżowe Ośrodki Sportu i Orliki. Stare powiedzenie:”sport to zdrowie” zyskiwało w ten sposób swoją materialną podstawę.
W zarządzaniu edukacją, po odwołaniu mnie z funkcji Prezydenta Miasta, zmieniło się najwięcej. Odwołano naczelnika i jego zastępcę. Połączono Wydział Edukacji z Wydziałem Sportu. Przez pewien okres edukacją zarządzał specjalista od sportu, potem wybrana pani (przebywająca większość czasu na zwolnieniach lekarskich), teraz pani od przedszkoli (w ostatnim roku od szkół podstawowych). Nadzorował edukację początkowo zastępca p.f prezydenta – Ryszard Majer, potem sam p.f. Prezydent Miasta Piotr Kurpios... Zmian więc było tyle, że mogło brakować czasu na pracę.
Czy zatem ktoś monitoruje stan techniczny szkół? Czy ktoś był w stanie przygotować spójny, wieloletni plan inwestycji i remontów w oświacie ? Czy aktywnie poszukiwano nowych form dofinansowania inwestycji oświatowych? Co zostanie w szufladach po obecnej ekipie ?
Z nadzieją witając nowy rok szkolny powinniśmy z determinacją zmierzać, by każde dziecko częstochowskie miało szansę zdobywania wiedzy od dobrych nauczycieli w dobrych szkołach... Bo od tego zależy nasza, wspólna przyszłość.
Tadeusz Wrona












