Drodzy mieszkańcy Częstochowy,
Od 27 maja 1990 roku, służyłem z pasją i pełnym zaangażowaniem samorządowi częstochowskiemu. Dobro Częstochowy i Częstochowian zawsze było i będzie dla mnie najważniejsze. Mam jednak gorzką świadomość, że w obecnej sytuacji w Radzie Miasta moja służba nie jest przydatna, tak jak i moje doświadczenie i wiedza. W samorządzie podporządkowanym interesom partyjnym, zanikła dyskusja merytoryczna, nie toczą się spory programowe, trwają jedynie małe gierki personalne.
Dwadzieścia jeden lat temu tworząc samorząd wyruszyliśmy w nieznaną drogę, nieprzetartym szlakiem. Sądzę, że w przyszłości mieszkańcy obiektywie ocenią osiągnięcia tego okresu, jak również ocenią zorganizowanie haniebnego referendum, które doprowadziło do degradacji miasta.
Bez względu na własne, często bolesne doświadczenia, uważam, że warto pracować dla Częstochowy. Satysfakcję przynosi świadomość pozytywnych zmian, które się już dokonały i dokonują m.in. dzięki pozyskanym środkom z UE, powodujących, że nasze miasto staje się piękniejsze, a mieszkańcom żyje się lepiej.
Dziękuję tym, którzy przez dwadzieścia jeden lat obdarzali mnie zaufaniem przyznając mi mandat reprezentowania naszej wspólnoty.
Mam nadzieję, że mieszkańcy, którzy oddali swój głos na moją osobę w ostatnich wyborach zrozumieją moje intencje. Zastąpi mnie druga osoba na liście, uczciwa i fachowa. Nie przestaję myśleć o Częstochowie i się nie poddaję. Życie się zmienia, często nie z naszego wyboru.
Tadeusz Wrona
<Od mieszkańca>
"Głupcy bywają dla siebie nawzajem pobłażliwi, lecz gdy zjawi się ktoś o rzeczywistym talencie i rozumie, natychmiast powstają przeciwko niemu". (Jonathan Swift)
Bardzo to przykre, Panie Prezydencie, że stał się Pan obiektem brutalnych ataków lokalnych przedstawicieli wszystkich ogólnopolskich partii politycznych. Taką cenę zwykle płacą ludzie uczciwi, usiłujący zachować swoją niezależność. Przykre jest to, że próbuje się przekreślić wieloletni dorobek człowieka, który uczynił wiele dobrego dla miasta i pomógł wielu ludziom (również spośród tych, którzy teraz uczestniczą w bezpardonowym krytykanctwie).
To smutne i infantylne.
Przecież wszystkie "zarzuty" kierowane w Pana stronę , to same ogólniki, pomówienia i plotki działające na najniższe instynkty mieszkańców naszego pięknego miasta. Żadnych konkretów. Nawet Pana konkurenci polityczni w wyborach nie mogli odmówić Panu uczciwości i kompetencji.
Powodzenia w nowym etapie służby publicznej, której podjął się Pan w Warszawie.
Joanna Policińska












